ARCHIWUMMARYLOWE.PL ARCHIWUM RADIOWO-TELEWIZYJNE MARYLI RODOWICZ

KONCERT W SZCZECINIE – RELACJA ARTURA ZIELIŃSKIEGO

KONCERT W SZCZECINIE – RELACJA ARTURA ZIELIŃSKIEGO
Zakończenie Lata z Marylą Rodowicz w Teatrze Letnim w Szczecinie (sobota, 14 września 2013 r.) to było bardzo wyjątkowe wydarzenie. Bardzo daleka podróż z różnymi przygodami, rewelacyjny występ naszej Królowej oraz spotkanie fanów z Gwiazdą Wieczoru to krótkie podsumowanie bardzo atrakcyjnego dnia. Bardzo daleka wyprawa z Turku rozpoczęła się już o godz. 6:00, warto podkreślić, że wraz ze mną i Michałem pojechał Damian, dla którego miał to być inauguracyjny koncert jako członka oficjalnego fan-clubu. Zanim dotarliśmy na miejsce zwiedziliśmy jeszcze Muzeum Transportu w Szczecinie oraz na chwilę wybraliśmy się też za niemiecką granicę.
 
Około godz. 17:00 cieszyliśmy się już widokiem ogromnego amfiteatru. Na miejscu było już sporo osób, które z utęsknieniem czekały już na wspólne śpiewy i zabawę z Panią Marylą. To był szczególny dzień dla Pawła, który miał zagrać na gitarze wraz z całym zespołem kilka utworów. Miejsca siedzące od sceny
dzieliła duża przestrzeń, co wytworzyło pewien dystans pomiędzy piosenkarką a uczestnikami. Dopiero trochę później publiczność ruszyła się z miejsc, aby bawić się, tańczyć i wspólnie śpiewać. Prawie 3 tysiące osób połączyło się w jedną wielką rodzinę, która przeżyła wspaniały wieczór. Po zakończeniu piosenki „W górę szlaban” wiele osób miało łzy w oczach, że to już koniec; taka zabawa mogła by trwać i trwać, ale czas cudownego występu nieubłaganie upłynął.
 
Ogromna ilość chętnych do autografów i prawie wszystkie wyprzedane płyty sprawiły, że tradycyjne spotkanie fanów z Panią Marylą rozpoczęło się dopiero przed godz. 23:00. Wspólne zdjęcia, rozmowy i uściski z naszą kochaną Królową upłynęły we wspaniałej atmosferze. Następnie wszyscy rozjechali się do swoich domów, nasza trójka z Turku pojechała na nocleg do hotelu w Policach. Do trzeciej w nocy przeżywaliśmy jeszcze wieczorne wydarzenia, oglądaliśmy zdjęcia, dyskutowaliśmy na Forum. No i już wtedy szykowaliśmy się do kolejnych wypraw na koncerty zamknięte w Warszawie.